Hej. Byłam u szkolnej pielęgniarki, takie mierzenie i ważenie jest dwa razy w roku, no i dzisiaj tak wypadło. Jednak nie mam 156 cm, a 157 cm. Jestem strasznie niska, cóż, to się już nie zmieni. Jeśli chodzi o wagę to jestem zadowolona, bo okazuje się, że moja waga, którą mam w domu dobrze pokazuje. U pielęgniarki pokazało się 56 kg, ale odjęła mi 0,5 kg za ubrania xD i wpisała mi 55,5 kg. Powiedziała, że mam wagę w normie i nie muszę nic robić. Taaa.. na pewno. Przecież wyglądam jak jakaś kula. Wielka kula tłuszczu. Spróbuję się nie ważyć na razie i zrobić to dopiero w przyszłym tygodniu, (może) w środę. Jeśli ważę się zbyt często to popadam w obsesję i później potrafię się ważyć kilka razy dziennie. Chcę tego uniknąć i zobaczyć jakiś większy efekt na wadze po kilku dniach.
Dzisiaj przesadziłam trochę z jedzeniem. Będzie jakieś niecałe 650 kcal (mój limit wynosi 500) więc zaznaczam na żółto. Na czerwono nie, bo najgorzej chyba nie wyszło.
Zjadłam: pół bagietki czosnkowej, actimela, 2 zupki Knorr (te w proszku), banana, 2 żelki o smaku coli, 3 plasterki surowej marchewki.
Do jutra ;)

no kulka nie bo masz bmi 22 ;p ale pewnie wolałabyś mniec chociaż 19 ;) ja tak sprawdzam bmi bo nie umiem sobie wyobrazić tak niziutkiej osoby, ale za to każdy facet będzie ciebie na rękach chciał nosic, ja za wzorst czuje się już nie ważne ile kg za duża na to eh ;) no ale pięknie malo kalorii, życzę samych sukcesów :) buziaczki. dzieki za odwiedziny
OdpowiedzUsuńWcale nie taka zła ta Twoja waga, przynajmniej lepsza od mojej, haha. Tylko pozazdrościć
OdpowiedzUsuńhttps://thedarksideoftheparadise.blogspot.com/
Gdy ważyłam 60 kg, to pani z punktu krwiodawstwa stwierdziła, że w końcu mam idealną wagę, żeby oddawać krew, więc znam to poczucie absurdu. Trzymaj się i powodzenia dzisiaj ♥
OdpowiedzUsuńHej ♥
OdpowiedzUsuńTeż ubolewam nad swoim wzrostem. Chciałabym być wyższa :/ Zwłaszcza, ze moja młodsza siostra jest 10 cm wyższa ode mnie.. A tu też pewne, ze nie urosnę.
Bilans zbyt duży ale na drugi dzień sie poprawisz i bd ok. xoxo