Hej dziewczyny (a może jest tu jakiś chłopak?) Będę tutaj funkcjonowała pod pseudonimem Olciek. Krótka piłka - nie mogę już patrzeć na swoje obrzydliwie grube ciało. Mam tylko 156 cm wzrostu i ważę, myślę, że ok. 56 kg. Jutro z rana się zważę i dam później znać. Z Aną mam już styczność od kilku lat, miałam już kilka blogów itd. Tym razem uda mi się porządnie schudnąć, głęboko w to wierzę. Kiedyś napiszę o sobie trochę więcej, na pewno dowiecie się też więcej z czasem w postach. Moim pierwszym celem będzie schudnięcie do 51 kg do końca tego roku. Może nie jest to jakiś super wielki cel, ale spokojnie, powoli... 5 kg w 2,5 miesiąca to według mnie nie najgorszy wynik, oczywiście każdy może mieć inne zdanie. Postawiłam sobie taki a nie inny cel, gdyż znam swój organizm i chyba nie mam jakiegoś super metabolizmu, głównie przez moje wcześniejsze próby odchudzania. Na razie mój plan to jedzenie 500 kcal, 0 słodyczy, fastfoodów i 0 picia słodzonych, gazowanych napojów + codziennie 1,5 l wody. Odezwę się jutro z pierwszym bilansem, trzymajcie się chudo ;)
wtorek, 16 października 2018
Witam.
Hej dziewczyny (a może jest tu jakiś chłopak?) Będę tutaj funkcjonowała pod pseudonimem Olciek. Krótka piłka - nie mogę już patrzeć na swoje obrzydliwie grube ciało. Mam tylko 156 cm wzrostu i ważę, myślę, że ok. 56 kg. Jutro z rana się zważę i dam później znać. Z Aną mam już styczność od kilku lat, miałam już kilka blogów itd. Tym razem uda mi się porządnie schudnąć, głęboko w to wierzę. Kiedyś napiszę o sobie trochę więcej, na pewno dowiecie się też więcej z czasem w postach. Moim pierwszym celem będzie schudnięcie do 51 kg do końca tego roku. Może nie jest to jakiś super wielki cel, ale spokojnie, powoli... 5 kg w 2,5 miesiąca to według mnie nie najgorszy wynik, oczywiście każdy może mieć inne zdanie. Postawiłam sobie taki a nie inny cel, gdyż znam swój organizm i chyba nie mam jakiegoś super metabolizmu, głównie przez moje wcześniejsze próby odchudzania. Na razie mój plan to jedzenie 500 kcal, 0 słodyczy, fastfoodów i 0 picia słodzonych, gazowanych napojów + codziennie 1,5 l wody. Odezwę się jutro z pierwszym bilansem, trzymajcie się chudo ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cześć Olciek 😊
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do siebie:
znikamjuzmnieniema.blogspot.com
Hej. Już wpadłam 😊 Będę czytać regularnie, pozdrawiam.
UsuńJeśli chcesz, żebym poleciła Ci jakąś książkę zdradź co lubisz. Np 3 ulubione filmy, ulubiony przedmiot w szkole...
OdpowiedzUsuńHej, miło że wróciłaś ;)
OdpowiedzUsuńMyślę że bez problemu osiągniesz swój cel :) A jeśli chodzi o społeczność - przez tyle lat znałam tylko jednego chłopaka pro-ana i szczerze mówiąc chyba już nie będzie okazji go spotkać...
Trzymam za Ciebie kciuki i będę obserwowała ;)
www.missgraphite.blogspot.com
Hej ♥
OdpowiedzUsuńMiło cię poznać. Też dodałam cię do listy czytelniczej ;)
Taka waga w sam raz u kobiet to wzrost - 110. Czyli faktycznie mogłabyś coś schudnąć. Stwierdzam bardzo na oko ;)
Cel co 5 kg jest w sam raz. Też taki stosuję. W sumie ważymy podobnie tylko jest 10 cm wyższa.
Trzymam kciuki za ciebie. xoxo ♥
No popatrz, też zamierzam schudnąć podobną ilość kilogramów, ale za cel postawiłam sobie Boże Narodzenie, bo wiem, że przerwa świąteczna jest sukcesem, jeśli się nie przytyło, a co dopiero mówić o chudnięciu. Pisałaś może pod innym pseudonimem, bardzo podobnym do tego? Trzymam kciuki za Twój sukces.
OdpowiedzUsuńPowodzenia
Hej Motylki.
OdpowiedzUsuńZałożyłam grupe na hangouts. Na której się wspieramy w dążeniu do perfekcji. Mamy mało osób, niestety :/ Więc zapraszam Ciebie Motylku do naszej rodziny. Napisz na mój email Wiktoriamotyl901@wp.pl. A dostaniesz linka do grupy. Czekamy właśnie na Ciebie.
P.S przepraszam administratora za to że ogłaszam sie u Ciebie na blogu.